Blog
CHIŃSKI KALEJDOSKOP
zhongguo
zhongguo Sinolog
46 obserwujących 400 notek 365038 odsłon
zhongguo, 31 grudnia 2016 r.

NA ZACHÓD CORAZ BLIŻEJ

281 4 0 A A A

    Zapraszam na kolejną przygodę po chińskich szlakach.

Czas mija nieubłagalnie i gna mnie naprzód. Marzy mi się, aby kiedyś nie liczyć dni, nocy i godzin, aby w powolnym rytmie delektować się pejzażami, ludźmi i urokami Państwa Środka.

Po gościnnym pobycie w rodzinie Jing Ni  szkoda mi opuścić zaprzyjaźnionej rodziny.

Od lat podróżując po Chinach przyciągam jak magnez do siebie nieznane twarze. Na szczęście po powrocie do kraju, z większością moich przypadkowo poznanych przyjaciół utrzymuję stały kontakt. Jest to moja witalna dewiza – nigdy ich nie opuścić.

Są to ludzie życzliwi i serdeczni, dzięki którym odkrywam pewne kanony życia zapomniane we współczesnym świecie.

Niemalże o świcie, wyruszam w kierunku północno-zachodnich obszarów prowincji Gansu. Czeka mnie długa i trochę męcząca podróż. Przez prawie 800 kilometrową trasę jadę kolejno 2 autobusami dziennymi i  jednym nocnym sypialnym

               NA ZACHÓD CORAZ BLIŻEJ

W końcu nocą docieram taksówką do miasta Wu Wei. Jest to osada licznych mniejszości narodowych. Jak wiadomo Chiny liczą ich sobie 55.

Zatrzymuję się w centralnej części miasta, obok Południowej Bramy.

 

NA ZACHÓD CORAZ BLIŻEJ

 

    Wu Wei leży na wschód od Korytarza Hexi. Miasto  jest uważane za jedno z najbardziej znanych miast historycznych i kulturowych Chin.

Wuwei ma długą historię, odnaleziono tutaj ślady ludzkiego życia liczące 5000 lat.

W przeciwieństwie do innych znanych miast w Chinach, Wuwei pozostało nadal skromnym miastem, które zachowało autentyczny i ludowy urok. Przechadzając się po mieście jestem atrakcją i zaskoczeniem mieszkańców, którzy spoglądają na mnie z zaciekawieniem. Gdy ich pozdrawiam uśmiechem nawiązuje się sympatyczna  rozmowa. Niektórzy z mieszkańców chcą zrobić zdjęcie ze mną, inni próbują zamienić kilka słów po angielsku. A gdy słyszą moją chińszczyznę nie wahają się prawić laury pod moją skromną osobą. Dumni ze swojej historii i tradycyjnego sposobu życia, dzielą się ze mną swoją wartością życia. Jest to dla mnie wspaniała okazja wzbogacająca me doświadczenie w poznawaniu ludzi podczas tegorocznej podróży po Gansu.

 

NA ZACHÓD CORAZ BLIŻEJ 

Miasto kulturowe i historyczne cieszy się wieloma zabytkami.

„Galopujący koń na jaskółce” stał się nie tylko godłem miasta, ale i całej prowincji. Dzieło rzeźbiarskie zwane również „Biegnącym Koniem z Brązu”, ma wysokość 34,5 cm, długość 45 cm i szerokość 10 cm. Rzeźba pochodzi z okresu panowania Wschodniej Dynastii  Han. Obecnie dzieło to znajduje się w Muzeum Prowincji Gansu.

Dobry koń był najskuteczniejszym narzędziem w walce, transporcie i komunikacji. Potężna kawaleria była niezbędnym warunkiem militarnym do zachowania bezpieczeństwa w północnej części Chin. Dlatego Chińczycy żyjący w owym czasie bardziej niż kiedykolwiek cenili konie i traktowali rumaki za godność narodu i symbol potęgi państwa.

Dzieło rzeźbiarskie „Koń stojący na lecącej jaskółce” jest wynikiem mądrości i wysokiej sztuki artystycznej artystów dynastii Han oraz jednym ze skarbów starożytnego rzeźbiarstwa Chin. Statua z brązu została odkryta w 1969 roku w grobie pod świątynią Leita.

 

NA ZACHÓD CORAZ BLIŻEJ

Obok świątyni, groby Han liczące 2000 lat wywołują we mnie sentymentalne emocje.

 

NA ZACHÓD CORAZ BLIŻEJ

   Najwspanialszym prezentem jakie ofiarowuje mi miasto jest największa i najlepiej zachowana w prowincji Gansu, świątynia Konfucjusza z epoki Ming. Jej drewniany imponujący portyk zaprasza mnie na odwiedziny sakralnego miejsca.

NA ZACHÓD CORAZ BLIŻEJ

 

Świątynia znajduje się wśród soczystej roślinności, wśród ciszy i spokoju mimo że się uplasowała w centrum miasta.

NA ZACHÓD CORAZ BLIŻEJ

 

Innym ciekawym reliktem świata buddyjskiego jest Pagoda Kumarajiva.

    NA ZACHÓD CORAZ BLIŻEJ

 

Ta budowla z cegły pochodzi z 488 roku i jest poświęcona wielkiemu rzecznikowi ksiąg buddyjskich. Język mędrca jest pochowany pod pagodą.

Kilka kilometrów za miastem wznosi się świątynia Haizang z fascynującym klasztorem.

W dawnym pałacu Wuliang zachwycam się buddą leżącym na prawym boku. Jego głowa wspiera się na prawym łokciu. Jest to Budda Siakjamuni (ok. 563-483 p.n.e – mędrzec i założyciel buddyzmu.

NA ZACHÓD CORAZ BLIŻEJ

 

Po prawej stronie pałacu w mikroskopijnym pawilonie robię zdjęcie studni, której magiczna woda jest renomowanym środkiem na wszelkie dolegliwości.

 

             NA ZACHÓD CORAZ BLIŻEJ

 

Na centalnym placu Wu Wei codziennie rano zbierają się mieszkańcy na typowy rytuał, który spotyka się w większości chińskich miast. Jest nim wszelkiego rodzaju uprawianie sportu.

 

NA ZACHÓD CORAZ BLIŻEJ

 

W tej codziennej zabawie przy muzyce, emeryci przedłużają swoją formę fizyczną. Jest to rodzaj wspólnego spotkania korzystny dla zdrowia i umysłu. Jednocześnie wspólne spotkania pozwalają utrwalać kontakty i przyjaźnie.

W jednej z restauracji w Wu Wei można zjeść podobno najlepsze pierożki, których jestem wiernym amatorem.

NA ZACHÓD CORAZ BLIŻEJ

 

W małym przytulnym miejscu panuje rodzinna atmosfera, przypominająca czasy barów w PRLu. Duże okrągłe stoły, okienko do zamawiania i wydawania posiłków, wierni klienci, miłe kelnerki ...

 Rzeczywiście, po skończonym posiłku wychwalam renomę tego miejsca.

 

Kto wie?

Może jeszcze kiedyś tutaj zawitam.

 

 

 

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Upload images CHINY - to moja pasja i powołanie. KRAJ, w którym jest najwięcej ludzi do polubienia. JĘZYK, HISTORIA, KULTURA, TRADYCJA ... wszystko mnie interesuje. Wśród moich podróży po Chinach losy wiodą mnie tam gdzie jest zawsze coś do odkrycia Flag Counter</&lt NAGRODA ''za systematyczną prezentację kultury chińskiej i budowanie mostów pomiędzy narodem chińskim i polskim'' (2012 rok)Hébergement photos

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Tagi

Tematy w dziale Rozmaitości